Przejdź do treści

SPRZEDAŻ BEZPOŚREDNIA

Sprzedaż bezpośrednia – czy mówi Wam coś ten termin? Myślę, że część osób tak, ale dla części, a
może nawet większość, nie jest to wcale oczywiste pojęcie.
Jeśli poczytacie tego i kilka kolejnych postów, to pojęcie stanie się bardziej naturalne. Natomiast
wcześniej wydaje się zasadne wyjaśnić co ten termin oznacza 
Na „chłopską logikę” sprzedawać bezpośrednio oznacza:
1) Sprzedawać prosto z gospodarstwa
2) Sprzedawać bez pośredników
Dla mnie oba te znaczenia mają sens i praktyczne zastosowanie oraz są bliskie formalnej definicji
sprzedaży bezpośredniej, wg której:
Sprzedaż bezpośrednia to oferowanie towarów i usług bezpośrednio konsumentom, na zasadach
kontaktów indywidualnych, zazwyczaj w domu klienta, miejscu pracy lub w innych miejscach, poza
stałymi punktami sprzedaży detalicznej. Jest formą sprzedaży detalicznej poza siecią sklepową
[Polskie Stowarzyszenie Sprzedaży Detalicznej].

Od kilku lat termin ten jest coraz bardziej popularny wśród polskich rolników. W ostatnich latach
funkcjonuje zamiennie z pojęciem Rolniczy Handel Detaliczny. Pomimo, że instytucje związane z
rolnictwem rozróżniają te pojęcia, to dla ułatwienia będę używał pierwszego zwrotu, który już
utrwalił się mocno w mojej świadomości.
W Polsce sprzedaż bezpośrednia w rolnictwie to stosunkowo nowy temat. Ja pierwszy raz spotkałem
się z tym terminem ok. 2014 roku. Wtedy była to raczej teoria, planowanie przyszłości. Od kilku lat
możemy już obserwować rozwój sprzedaży bezpośredniej w polskim rolnictwie (w kilku segmentach),
czemu bardzo kibicuje. Możliwości rozwoju są ogromne, patrząc szczególnie na doświadczenia krajów
takich jak Niemcy czy Włochy.
Dla mnie największą wartością rozwoju sprzedaży bezpośredniej jest to że zyskują na tym zarówno
rolnicy jak i konsumenci.
O tych zaletach w kolejnych postach.

Wszystkie wpisy